25 września, drugiego dnia XXXII Forum Teleinformatyki odbyły się sesje Polskiej Izby Informatyki i Telekomunikacji. W pierwszej części dnia odbyło się Forum Nowych Idei – sesja PIIT pod hasłem „Agentic AI – kolejna fala innowacji w świecie maszynowej inteligencji”. Sesję współprowadzili Andrzej Dulka, prezes PIIT, oraz Sławomir Chabros, prezes zarządu BizTech Konsulting, Członek Rady PIIT. Partnerem sesji była firma AMD, członek Izby.
W ramach sesji odbyło się 7 prezentacji. Bartosz Szkudlarek z Eversis przedstawił różnice między tworzeniem oprogramowania w sektorze publicznym i biznesie, a dr inż. Michał Czarkowski z AMD omówił lokalne wdrożenia chmur AI zapewniające pełną kontrolę nad danymi. Bartłomiej Sulich i Alicja Gargas (Członkini Rady PIIT) z Intel Corporation poświęcili swoje wystąpienie suwerenności cyfrowej, uwzględniając kwestie zarządzania danymi, wymogów regulacyjnych oraz zaufania. Karolina Słowińska z Iron Mountain Polska i Dominik Żochowski z Engave przedstawili znaczenie cyberodporności państwa wobec zagrożeń ransomware. Radosław Frydrych z Integrated Solutions oraz Jan Ekiel z LIKI Mobile Solutions omówili zastosowanie AI do monitorowania infrastruktury krytycznej. Paweł Pisarczyk z Phoenix Systems mówił o roli europejskiego systemu operacyjnego w budowaniu suwerenności technologicznej, a Paweł Sokołowski (Członek Rady PIIT) z SAS Polska przedstawił praktyczne podejście do odpowiedzialnego wdrażania Agentic AI w sektorze publicznym.
Kolejnym punktem programu była debata „Transformacja AI w przemyśle cyfrowym. Jak generatywne projektowanie i produkcja zmieniają procesy, narzędzia i role człowieka w wytwarzaniu cyfrowych produktów i usług”. Spotkanie poprowadził Borys Stokalski, członek Rady PIIT i przewodniczący Komitetu Przełomowych Technologii Izby. Tę część rozpoczęła rozmowa z Dariuszem Standerskim, Sekretarzem Stanu w Ministerstwie Cyfryzacji, o obecnych ramach regulacyjnych rozwoju sztucznej inteligencji w Polsce.
„Mamy ustawę. Co jeszcze może pójść nie tak?” – zapytał Borys Stokalski podczas pierwszej części sesji PIIT. Dariusz Standerski przyszedł z odpowiedzią, która mogła uspokoić zgromadzonych słuchaczy. Według jego relacji najważniejsze zapowiadane przez resort ustawy są już gotowe. Dalsza rozmowa pokazała jednak, ile pracy zaczyna się właśnie w tym momencie. Przedsiębiorca potrzebuje przecież wiedzieć, co nowe przepisy oznaczają dla rozwiązania, które zamierza wprowadzić na rynek. I chciałby uzyskać tę odpowiedź, zanim wyda pieniądze na wdrożenie.
Minister Standerski rozpoczął od wiadomości, która – jak mówił – dotarła do niego zaledwie kilka minut wcześniej. Podpisanie przez prezydenta pierwszej ustawy wdrażającej akt o usługach cyfrowych w Polsce. Zapowiadał, że prezes Urzędu Komunikacji Elektronicznej otrzyma dzięki niej pełnię narzędzi. Wymieniając zakończone prace nad najważniejszymi regulacjami, wskazał również Prawo komunikacji elektronicznej, Krajowy System Cyberbezpieczeństwa oraz ustawę o systemach sztucznej inteligencji. Ten legislacyjny bilans prowadził do pytania o gotowość instytucji. W odniesieniu do AI rozmówca Borysa Stokalskiego poinformował o powołaniu Pameli Krzypkowskiej na przewodniczącą Komisji Rozwoju i Bezpieczeństwa Sztucznej Inteligencji oraz o kompletowaniu składu komisji z udziałem innych regulatorów. Pierwszego posiedzenia tego ciała spodziewać się należy w ciągu kilku dni. To istotny moment dla rynku – przepisy zaczynają nabierać praktycznego znaczenia, kiedy pojawia się urząd zdolny je stosować i wyjaśniać.
Odpowiedzią na pytanie Borysa Stokalskiego o wsparcie rozwoju były piaskownice regulacyjne. Dariusz Standerski opowiadał, że ich wcześniejsze uruchomienie wymagało dodatkowych rozmów z Komisją Europejską, zaniepokojoną kierunkiem polskich rozwiązań. Przedstawiony przez niego model przewiduje bezpłatne testy dla małych i średnich przedsiębiorstw przez sześć lub dwanaście miesięcy, z wyłączeniem niektórych obowiązków sprawozdawczych. Sens takiego rozwiązania sięga dalej niż umożliwienie eksperymentu. Przedsiębiorca ma sprawdzić swój produkt w warunkach, które ograniczają niepewność prawną. Minister określił ocenę komisji jako „cyfrową pieczątkę”. W tym ujęciu zwiększy to zaufanie po stronie kupujących.
Rozmowa o przepisach objęła także zapowiadane prace nad Cloud and AI Development Act. Minister Standerski opowiedział się za rozwijaniem europejskiej konkurencji i pobudzaniem popytu na usługi. Punktem wyjścia było pytanie, czy na poszczególnych poziomach technologii istnieją w Polsce lub Unii wiarygodne alternatywy wobec rozwiązań spoza Wspólnoty. Jeśli ich brakuje, trzeba stworzyć warunki do ich powstania. Wskazywał przy tym na rozdrobnienie europejskiego rynku, przez które firma chcąca rosnąć musi zdobywać kolejne państwa oddzielnie. W tej perspektywie jakość otoczenia regulacyjnego mierzy się również tym, czy przedsiębiorstwo może wyjść poza rynek krajowy. Dla firmy sukces przychodzi wtedy, gdy potrafi na uchwalonej ustawy podjąć decyzję i ruszyć z inwestycją.
Kolejny wątek dotyczył miejsca Polski w łańcuchu wartości AI. Ważne pytanie brzmi: czy polskie podmioty będą przede wszystkim odbiorcami technologii, czy także współtwórcami modeli, produktów oraz infrastruktury? – Czego do tego potrzebujemy? Potrzebujemy do tego mobilizacji kapitału. Mamy 10 bilionów euro leżących na nisko oprocentowanych depozytach w Unii Europejskiej, ponieważ nasi inwestorzy mają niższą skłonność do ryzyka niż na innych kontynentach i to trzeba przyjąć – podkreślił Dariusz Standerski.
Minister opowiadał się za budowaniem konkurencyjnych rozwiązań europejskich i tworzeniem alternatyw wobec dostawców spoza Unii Europejskiej. Wskazywał na znaczenie fabryk AI, planów rozwoju większej infrastruktury obliczeniowej i partnerstw publiczno-prywatnych. Zwrócił też uwagę na fragmentację rynku europejskiego, która utrudnia firmom skalowanie działalności.
Rozmowa pomiędzy Borysem Stokaliskim a Dariuszem Standerskim pokazała, że rozwój infrastruktury musi iść w parze z rozwojem zastosowań. Same moce obliczeniowe nie wystarczą, jeżeli organizacje nie będą potrafiły przygotować danych, określić celów i skutecznie przeprowadzić wdrożenia.
W drugiej części w dyskusję moderowaną przez Borysa Stokalskiego włączyli się: dr hab. Dominik Batorski z Interdyscyplinarnego Centrum Modelowania Matematycznego i Komputerowego Uniwersytetu Warszawskiego; Piotr Dorosz, CEO Deviniti, przedstawiciel Fundacji Spichlerz i współtwórca Bielik.ai; Przemysław Koch, Członek Zarządu ds. Operacji i IT w VeloBank S.A. oraz dr Inez Okulska, Principal AI Innovation Architect w UiPath i adiunkt w Centrum Wiarygodnej Sztucznej Inteligencji na Politechnice Warszawskiej.
Pytanie o to, co w 2027 r. będzie dowodem skutecznego wykorzystania AI w Polsce, pozwoliło zestawić różne miary sukcesu. Dominik Batorski wyróżnił dwa obszary: transformację istniejących przedsiębiorstw oraz rozwój firm oferujących własne produkty na skalę globalną. W jego ocenie samo zwiększanie liczby organizacji korzystających ze sztucznej inteligencji nie wyczerpuje celu transformacji. Ważne jest to, czy technologia wzmacnia konkurencyjność polskiej gospodarki i pozwoli stworzyć większą wartość dodaną dla Polski. Dominik Batorski zwrócił uwagę, że model biznesowy oparty przede wszystkim na świadczeniu usług informatycznych zagranicznym firmom i na konkurowaniu na arenie międzynarodowej niskimi kosztami pracy jest bardzo krótkowzroczny.
Z kolei Piotr Dorosz wskazywał na konieczność skupienia się na przejściu od eksperymentów i pilotaży do wdrożeń nastawionych na rozwiązywanie konkretnych problemów biznesowych – Chciałbym zobaczyć, że robimy coś, czego nie dało się wcześniej robić. Są takie firmy w Polsce, gdzie rzeczywiście ta strategia AI jest mocno nastawiona na to, żeby osiągnąć efekty biznesowe i zrobić więcej – podkreślił Piotr Dorosz.
Przemysław Koch uzupełnił dyskusję o postulat rozwoju w Polsce kolejnych firm opartych na AI, które mogłyby osiągnąć globalną skalę i status dostawców unikalnych rozwiązań. Przedstawił doświadczenia i plany VeloBanku w dwóch powiązanych obszarach. Pierwszym jest rozwój bankowości konwersacyjnej, w której wirtualny asystent ma znać potrzeby klienta i dostarczać dopasowane do jego potrzeb usługi. Drugim obszarem jest zmiana sposobu tworzenia rozwiązań informatycznych wewnątrz banku. Kolejnym krokiem ma być rozwój agentic SDLC: procesu, w którym agenci uczestniczą w kolejnych etapach wytwarzania rozwiązań, komunikują się ze sobą i weryfikują rezultaty swojej pracy – Dzisiaj mówimy o promptowaniu, o dobrym przygotowaniu promptów w taki sposób, żeby agenci sobie poradzili z tymi instrukcjami, które otrzymają. Więc to się dzieje na naszych oczach. Ta transformacja zmienia sposób, w jaki pracujemy i my musimy być częścią tej zmiany – podkreślił Przemysław Koch.
Z kolei Piotr Dorosz zwrócił uwagę, że poprawa wydajności pojedynczego programisty nie musi automatycznie oznaczać poprawy efektywności całego procesu. Potrzebne są jasno określone etapy pracy, kryteria oceny oraz kontrola kosztów. Inne możliwości daje tworzenie rozwiązania od podstaw, inne rozwijanie istniejącego systemu, a jeszcze inne modernizacja starszego oprogramowania.
Automatyzacja tworzenia kodu zmienia również model działania dostawców usług informatycznych. Firmy muszą coraz lepiej rozumieć procesy i cele biznesowe klientów oraz brać większą odpowiedzialność za końcowy rezultat. W zespołach rośnie znaczenie wiedzy domenowej, analizy biznesowej, projektowania doświadczeń użytkownika i nadzoru architektonicznego. Coraz więcej zadań może realizować mniejsza grupa osób, łącząca dotychczas odrębne role. W dyskusji wpadło wprost stwierdzenie o mniejszym zapotrzebowaniu na pracę ludzi, ale równocześnie związaną z tym potrzebą ciągłego podnoszenia kwalifikacji i zdobywania przez pracowników nowych kompetencji.
Dyskusja dotknęła także presji na zmianę rozliczeń. Uczestnicy zwrócili uwagę, że obecnie przechodzi się od płacenia za samo wytworzenie kodu w stronę wynagrodzenia powiązanego z efektem. W biznesie pojawiają się propozycje rozliczeń opartych na success fee, na które wiele firm informatycznych nie jest jeszcze w pełni gotowe. Transformacja AI obejmuje więc nie tylko warsztat programisty, lecz także nową organizację współpracy pomiędzy zamawiającymi a dostawcami usług.
Inez Okulska zwróciła uwagę na różnice między udanym pokazem możliwości AI a rzeczywistym wdrożeniem. Organizacje mogą mieć pomysły, zespoły gotowe do oferowania ciekawych rozwiązań, a mimo to napotykać ograniczenia związane z bezpieczeństwem danych oraz dostępem do odpowiedniej infrastruktury – W Polsce mamy niezwykle otwarte umysły po stronie administracji publicznej, co nie jest zawsze oczywiste w całej Europie i naprawdę mamy tutaj ogromny potencjał – zaznaczyła Inez Okulska.
Drugim ważnym wątkiem wypowiedzi Inez Okulskiej była zdolność człowieka do zrozumienia pracy agentów. Szybkość generowania kodu i wykonywania kolejnych zadań może sprawiać, że użytkownik traci orientację w podejmowanych po drodze decyzjach. Dlatego znaczenia nabierają kontrola logiki, odtwarzalność wyników oraz sposoby przedstawiania procesu na poziomie, który człowiek potrafi przeanalizować.
W tym momencie Dariusz Standerski wskazywał na fabryki AI jako element infrastruktury mającej umożliwiać bezpieczne sprawdzanie i wdrażanie rozwiązań. Mówił również o przygotowywanych zasadach stosowania sztucznej inteligencji w administracji publicznej, w tym o ocenie zgodności systemów z przepisami i publicznym wykazie wykorzystywanych rozwiązań. Taki wykaz miałby informować obywateli, a innym urzędom ułatwiać korzystanie ze sprawdzonych zastosowań.
Dominik Batorski poszerzył tę perspektywę, podkreślając, że rozwój AI wykracza poza zwiększanie skali modeli językowych. Obejmuje całe systemy: połączenia z danymi i narzędziami, nowe architektury oraz uczenie wykorzystujące sprzężenia zwrotne. Wskazywał na znaczenie możliwości weryfikacji wyników i dostarczania modelom informacji zwrotnej, a w produkcji oprogramowania – na kluczową rolę automatyzacji testów. Odnosząc AI do wcześniejszych technologii ogólnego zastosowania, wskazał zasadniczy warunek osiągnięcia korzyści. Przywołał doświadczenia związane z elektrycznością i komputeryzacją, których wpływ na produktywność zależał od dostosowania sposobu pracy organizacji – Ich wdrożenie wymaga transformacji procesów. To znaczy, że zmiany efektywności widzimy dopiero wtedy, kiedy procesy w organizacjach zaczną być dostosowane do tej technologii – podkreślił Dominik Batorski.
Rozmowa połączyła perspektywę polityki publicznej z doświadczeniami organizacji, które już wdrażają AI. Borys Stokalski kierował uwagę uczestników zarówno na warunki rozwoju polskiego ekosystemu, jak i na zmiany zachodzące wewnątrz samej branży informatycznej. Kocioł Dyskusyjny połączył debatę o polityce technologicznej państwa z konkretnymi doświadczeniami wdrożeniowymi. Zestawienie tych perspektyw pokazało ich wzajemną zależność: regulacje i infrastruktura tworzą warunki rozwoju, ale dopiero kompetencje, uporządkowane dane i dobrze zaprojektowane procesy pozwalają osiągać efekty.
– Sztuczna inteligencja to rewolucja wyjątkowa, dokładnie tak wyjątkowa jak wszystkie poprzednie. Im więcej uporządkowania, im więcej tych procesów jest jasnych, im więcej mamy ustrukturyzowanych danych i większy poziom zabezpieczeń, tym łatwiej będzie to wdrażać. I to są cechy uniwersalne dla każdego wdrożenia – powiedział w końcowej części rozmowy Dariusz Standerski.
Debata PIIT pokazała, że rozwój AI stawia przed administracją, nauką i biznesem wspólne zadanie: przełożyć możliwości technologii na sprawniejsze usługi, konkurencyjne produkty i większą wartość tworzoną w Polsce. W rozmowie powracały pytania o dostęp do infrastruktury, opłacalność wdrożeń, odpowiedzialność za wyniki oraz kompetencje potrzebne do kontrolowania coraz bardziej zautomatyzowanych procesów. O rezultatach transformacji zdecyduje to, jak organizacje odpowiedzą na te pytania w swoich inwestycjach i codziennej pracy.







